Skąd się wzięliśmy i dlaczego haft stał się dla nas czymś więcej niż tylko pasją
HaftPassja nie zaczęła się od biznesplanu. Zaczęła się od szuflady pełnej schematów, które Marta — założycielka serwisu — zbierała przez lata z różnych źródeł. Niektóre były z magazynów sprzed 20 lat, inne ściągane nocą ze stron, które dzisiaj już nie istnieją. Schemat się znalazł, ale instrukcji brakowało. Albo było odwrotnie.
W 2019 roku razem z dwiema koleżankami z grupy hafciarskiej w Lublinie wpadłyśmy na pomysł, żeby zacząć robić to porządnie. Nie kolejny sklep z plikami. Tylko miejsce, gdzie hafciarka z doświadczeniem dostaje miesięczny pakiet, który faktycznie jest gotowy do pracy — z rozpisanymi kolorami, sugestią nici i zdjęciem gotowego projektu.
Marzec 2021. Pierwsze 40 subskrybentek. Wzory przygotowywałyśmy w trójkę, każda w innej dzielnicy Lublina, przesyłając sobie pliki przez Discorda. Tamten rok był chaotyczny, ale dobry — dostałyśmy masę konkretnych uwag od hafciarek, które wiedziały dokładnie, czego im brakuje.
Na przykład: poziom trudności. W pierwszych wydaniach pisałyśmy po prostu "łatwy / trudny". Za mało. Zaczęłyśmy dodawać szacunkowy czas pracy, opis techniki i liczbę kolorów. To brzmi jak drobiazg, ale dla kogoś, kto chce zrobić haft przed urodzinami babci za tydzień, to kluczowa informacja.
40 subskrybentek, 3 projektantki, 1 pakiet miesięczny. Wzory wyłącznie krzyżykowe, formaty PDF.
Dołączyły wzory do haftu płaskiego i richelieu. Liczba subskrybentek przekroczyła 300. Ruszyło pierwsze archiwum — możliwość pobrania projektów z poprzednich miesięcy.
Otworzyłyśmy Klub Zamknięty z comiesięcznymi webinarami na żywo. Pierwsze spotkanie — haft na jedwabiu — zebrało 80 uczestniczek. Nikt się nie spodziewał.
Na prośbę hafciarek, które nie potrzebują całej subskrypcji, wprowadziliśmy sprzedaż wybranych schematów bez abonamentu. Od 9 zł za projekt.
Przekroczyłyśmy tysiąc aktywnych subskrybujących. Zespół projektantek powiększył się do sześciu osób. Zaczęłyśmy współpracę z projektantkami z Czech i Słowacji.
Dzisiaj HaftPassja to ponad 1200 aktywnych subskrybentek, archiwum liczące prawie 600 schematów i klub webinarowy, który spotyka się co miesiąc.
Wszystkie schematy są tworzone przez projektantki z naszego zespołu albo przez sprawdzonych współpracowników. Nie kupujemy gotowych pakietów do odsprzedaży. Każdy wzór przechodzi test — dosłownie. Ktoś z nas musi go wyszyć. Nie w całości, ale przynajmniej jeden fragment, żeby sprawdzić, czy instrukcja ma sens w praktyce.
To spowalnia proces, ale dzięki temu hafciarki nie dostają schematów z błędami w liczybie oczek ani z listą nici, które nie są już produkowane.
Mamy biuro przy ul. Lubelskiej 17 w Lublinie. Nie prowadzimy tu zajęć — to miejsce pracy, nie atelier. Ale jeśli chcesz wpaść i porozmawiać, zadzwoń wcześniej pod +48 658 923 714, żebyśmy wiedziały, że ktoś przyjedzie.
Działamy zdalnie — projektantki są z całej Polski. Spotkania robocze są online. Natomiast paczki z materiałami dla uczestniczek webinarów wysyłamy tradycyjną pocztą, bo kilka osób powiedziało wprost, że mają dość plików i chcą coś w rękach.